niedziela, 11 lipca 2010

That's not the shape of my heart

Nie raz słyszałem lament lecący z ust osób mnie otaczających, jaki to głupi krok zrobiłem pozbywając się cyfrówki. Bo robiłem takie ładne zdjęcia ślubne, bo koledze zrobiłem takie ładne zdjęcia jak startował na zawodach rowerowych, bo robiłem takie ładne zdjęcia koncertowe, bo w studiu też ładne zdjęcia robiłem. Były takie kolorowe i takie ładne, miały winietę, podciągane kolory i było ich tak dużo...

Przestałem po pewnym czasie reagować na wytykanie mi jaki to ogromny błąd życiowy popełniłem i zająłem się robieniem zdjęć. Musiało zejść rok by znajomi zaczęli zauważać że sprzedając cyfrówkę nie sprzedałem swojej wrażliwości, sposobu kadrowania, a nawet nauczyłem się bardzo dużo, ale czego ja wymagam od dzisiejszych czasów. Dobrze, że w nadchodzącym tygodniu wychodzi płyta mojego ulubionego wokalisty i zamawiam wreszcie brakujące materiały i chemię do ciemni...



0 komentarze:

Prześlij komentarz