myślenie nieszablonowe!
Zero podkradania czyichś pomysłów, kreowania obrazu w oparciu o coś co już widzieliśmy. Tworzenie zupełnie nowych, świeżych pomysłów na kadry, a następnie dogłębna analiza wykonania pomysłu, pełne skupienie, dopracowanie szczegółów.
Tak wiem brzmi jak kupa roboty i tak faktycznie jest, ale to wszystko jest warte zachodu, gdy możesz usłyszeć opinie znajomych i nieznajomych na temat Twojej pracy i nie ważne czy są to opinie pochlebne czy nie, ale są! Ktoś musiał pomyśleć, wysilić się by ustalić własną opinię na ten temat. Przesłanie może mu się spodobać lub też nie, a wieloznaczność kompozycji może dostarczyć tematów do rozmów i mnogości skojarzeń.



"Zero podkradania czyichś pomysłów, kreowania obrazu w oparciu o coś co już widzieliśmy."
OdpowiedzUsuń na zawszeTak się nie da. To co widziałeś, przeżyłeś czy usłyszałeś ma wpływ na wszystko, co robisz.
Dokładnie tak, jak Stachu wyżej napisał: nieszablonowe myślenie bierze się z doświadczenia, ze zdjęć, które zrobiłeś, ze zdjęć, które obejrzałeś. To nie jest tabula rasa.
OdpowiedzUsuń na zawszeInna kwestia to przekazywanie czegoś poprzez fotografię. Otóż nie ma niczego takiego po stronie autora zdjęcia. O przekazie decyduje wyłącznie widz.
Pisząc "Zero podkradania czyichś pomysłów, kreowania obrazu w oparciu o coś co już widzieliśmy" miałem na myśli opieranie się w sposób świadomy na pracach, które już widzieliśmy gdyż naturalnie jest to nieuniknione.
OdpowiedzUsuń na zawszeKrzychu chciałbym spróbować wymazać wszystko to co widziałem bo prawda jest taka iż obrazy wędrujące przed naszymi oczami od szkraba są tylko ograniczeniem dla naszej wyobraźni.
Z przekazem się nie zgodzę, gdyż można narzucić widzowi pewne skojarzenia prowadzące go na tok myślowy chociaż zbliżony do Twojego. Stosuje się klucze, symbole, klimat i czasami nawiązania do miejsc, sytuacji, książek itp.
Co znaczy opierać się w sposób świadomy? Przecież to, co wyżej napisałem, znaczy właśnie, że jestem tego świadom i nie mam na to wpływu.
OdpowiedzUsuń na zawszeNie sądzę też, żeby obrazy z pamięci ograniczały wyobraźnię. A może nawet wręcz przeciwnie.
"można narzucić widzowi pewne skojarzenia prowadzące go na tok myślowy chociaż zbliżony do Twojego"
I z tym się nie zgodzę. Można najwyżej próbować narzucać skojarzenia próbujące naprowadzać. Nie jesteś w stanie przewidzieć, jak widz zinterpretuje Twoją pracę.
mnie np. to środkowe zdjęcie przypomina film "inaczej niż w raju" jima jarmuscha;)
OdpowiedzUsuń na zawsze