poniedziałek, 5 lipca 2010

Pół słowa...

To już piąty post, który piszę ale dla odmiany ten opublikuję. Ostatnimi czasy w moim fotograficznym życiu nadszedł czas zmian (nie tylko fotograficznym ale reszta nie jest istotna).
Tak troszku marudzę ale jeszcze nie wiadomo o czym, dlatego już tłumaczę.

Technologia, technika idzie do przodu, wszystko jest tak projektowane by było prostsze w obsłudze, ładniejsze, bardziej ekologiczne, mądrzejsze, piękniejsze, zgrabniejsze i milion razy lepsze od swego poprzednika. Z tego prostego powodu roczny telefon jest już stary, roczny komputer nie wzbudza już takich ochów i achów jak w momencie jego kupna, a cyfraki mają coraz to więcej megapixeli i lepszy autofocus, a do tego jeszcze więcej opcji i jeszcze lepsze programy tematyczne.

Tydzień temu powiedziałem : Nie! Wyrzekam się nowoczesnej technologi w dziedzinie, która jest mi tak bliska. Fotografia już nie raz przytuliła mnie to swego łona, pogłaskała, ukoiła i powiedziała, że będzie dobrze. Trzymała mnie za rączkę, tłumaczyła każde pojęcie z anielską cierpliwością, znosiła ze stoickim spokojem każdy mój kaprys. Teraz chcę się jej odwdzięczyć, złożyć jej najgłębszy pokłon i wielbić ją.

Od dziś już nie skanuję filmów, od dziś robię stykówki i odbitki! Koniec lenistwa! Koniec wymówek! Koniec marnowania czasu na głupstwa! Być może niedługo pojawią się stykówki z LF'a (właśnie szitki schną w szafie). Muszę uzupełnić zapasy chemii oraz papierów, ale ruszę pełną parą!



1 komentarze:

  1. Słuszny kierunek, tylko.. po cichu po swojemu, fotografii fanfar i deklaracji nie trza.. sama sobie poradzi ;) pzdr. D.

    OdpowiedzUsuń na zawsze