piątek, 21 maja 2010

Głębsze przesłanie - co do cholery?!

Podczas ostatniej rozmowy z moim przyjacielem, zboczyliśmy z głównego tematu i zaczęliśmy rozmawiać o doszukiwaniu się głębszego sensu z fotografiach. W obecnych czasach gdy ktoś robi wystawę swoich prac, często na stronie internetowej miejsca, w którym będzie można oglądać jego zdjęcia np. galerii, centrum kultury etc. można przeczytać krótką notkę o pracach. Zdarza się iż osoba opisująca wystawę nieco się zagalopuje i tak zdjęcie makro biedronki nie jest już zdjęciem makro biedronki lecz alegorią społeczeństwa polskiego, które symbolizują kropki na jej odwłoku, a sama biedronka symbolizuje prezydenta dźwigającego kraj ku lepszemu. I teraz niech, ktoś uwierzy, że autor poszedł na łąkę szukać biedronki w takim właśnie celu, a nie zrobił tego zdjęcia całkiem przypadkowo gdy wybrał się na spacer z aparatem i akuratnie przyuważył na źdźble trawy temat swojego zdjęcia. Nie dorabiajmy na każdym kroku teorii do tego co robimy! Stwórzmy teorię, a potem do niej doróbmy zdjęcia a nie odwrotnie...


Jeżeli faktycznie mamy idziemy na wystawę i mamy się doszukać głębszego przekazu konkretnych prac to niech przynajmniej faktycznie go posiadają tak jak te fenomenalne prace Stanisława Kusiaka...





fot. Stanisław Kusiak

1 komentarze: